Articles

2019 Zielona Szkoła

 ŁEBA 14 – 18 MAJA 2019 r.

2019 zielona szkoła2

Wtorek, 14 maja 2019r., dzień pierwszy

                Na miejsce dotarliśmy zgodnie z planem, gdzie przywitał nas przesympatyczny pan Zenek, kierownik techniczny ośrodka Chemar 2 w Łebie.  Po zakwaterowaniu w pawilonie B poszliśmy przywitać Bałtyk. Wiało, ale nie padało. Tekilla, jak co roku natychmiast zaliczyła morską kąpiel, zazdrościliśmy jej tłuszczyku, który powodował, że zimno w ogóle jej nie przeszkadzało. Na kolację, poza tradycyjnym bufetem, podano przysmak wszystkich dzieci – pizzę. Po posiłku nastąpił moment przyjęcia tych, którzy byli z nami po raz pierwszy w poczet „zielonoszkolniaków”. Zadaniem było przebiegnięcie po drodze z szyszek, ucieczka przed falą, skok przez przeszkodę oraz wypicie „magicznego napoju” i przytulenie kogoś z grona „seniorów” naszej zielonej szkoły. Wszyscy zaliczyli

(nasza fotorelacja)

 Środa, 15 maja 2019r., dzień drugi

                Poranek wywołał smutek, gdyż gimnastykę musieliśmy odbyć na terenie ośrodka z powodu niesprzyjającej aury pogodowej, ale na przekór jej kaprysowi, udaliśmy się do największego w Polsce fokarium w Sarbsku. Deszcz towarzyszył nam nadal. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od pokazu fok szarych i pospolitych. Zachwyceni ich umiejętnościami nawet nie zauważyliśmy, kiedy się wypogodziło. Dzięki temu mogliśmy do woli używać wszystkich atrakcji Sea Parku: oceanarium prehistorycznego 3D, małpiego gaju, muzeum marynistycznego, parku makiet zwierząt morskich, wraku na wspak, repliki galeonu, kolejki, placu zabaw, ptaszarni oraz parku zręcznościowo-linowego. Oczywiście, wygłodniali wrażeniami, nie omieszkaliśmy również skorzystać z oferty gastronomicznej. Jednak w największy zachwyt wprawił nas drugi pokaz, w krytej hali widowiskowej, podczas którego poznaliśmy: Nino, Sandy i Maję – uchatki kalifornijskie. Okazało się, że są to zdumiewająco inteligentne i urocze ssaki, które błyskawicznie zdobyły naszą sympatię i były przez cały czas wspominane na zielonej szkole.

2019 zielona szkoła 3

Pełni zachwycających wrażeń wróciliśmy na obiad. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy na podbój Łeby. Najpierw plażą, aż do portu, a w drodze powrotnej miastem. Każdy mógł samodzielnie zaspokoić własne potrzeby w tutejszych stoiskach z pamiątkami i w delikatesach. Ostatnią atrakcją tego dnia była dyskoteka przygotowana przez pana Zenka w klubie nad restauracją. Kolorofony i lasery natychmiast wprawiły nas w taneczny nastrój. Moc wrażeń minionego dnia spowodowała, że cisza nocna nastała bez problemów o godzinie 22:00. (nasza fotorelacja)

 

Dzień trzeci