2019dogoterapiaDogoterapia w naszej szkole, to nie tylko lekcja, w której uczestniczy pies. To stwarzanie możliwości poczucia obowiązku i konieczności odpowiedzialności za żywą istotę.

Poza realizacją wytyczonych celów pracy, lekcja z udziałem psa daje coś jeszcze, to „coś”, to niezamierzony doping do działania dla uczniów, nauczycieli i rodziców. To „coś” powoduje, że, gdy Tekilla wchodzi do szkoły, chcę ją pogłaskać, chcę ją zawołać, chcę wodzić wzrokiem tam, gdzie ona podąża. Podzielę się z nią kanapką. Uspokoję się, gdy jestem zły. Opowiem o niej mamie i tacie. Chętnie obejrzę książkę z ilustracjami psów. Nie będzie mi ciężko przynieść miski z zimną wodą. Z uporem będę uczyć się zapinania trudnych zapięć. Zawołam, mimo, że nie mówię. Nakarmię z dłoni, choć trochę się boję. Pokoloruję, choć nie bardzo lubię. Przytulę, gdy jest mi smutno. Poćwiczę rzucanie piłką, bo rzucam już dalej. Zaśpiewam, choć nie znam słów. Pogłaszczę, choć moje ręce odmawiają mi posłuszeństwa…